„TERAZ I ZAWSZE” – STYCZEŃ 2012 R.
Co możemy zmienić w naszym życiu, a na co nie mamy żadnego wpływu? Czy możemy zacząć wszystko od początku? Jakich sposobów użyć, aby wypełnić postanowienia noworoczne? Styczniowy numer miesięcznika „Teraz i zawsze” w ciekawy sposób wprowadza nas w powyższe zagadnienia. Każdego dnia możemy rozpocząć nową podróż, ale czy na pewno chcemy? Czy to tylko przysłowiowy „słomiany zapał”, czy konkretne decyzje? Tak naprawdę sami musimy odpowiedzieć sobie na te pytania.
W styczniowym numerze czytamy też o tym, co rozpoczęło się w Nowym Jorku w 1857 r. i rozlało po świecie, docierając również do Polski. Setki tysięcy ludzi oddało swoje życie Bogu. A co poprzedziło tę falę przebudzenia duchowego? Kryzys ekonomiczny, załamanie systemu bankowego i upadek wielu firm w Stanach Zjednoczonych.
Czytając o wydarzeniach sprzed 150. laty, trudno nie myśleć o dzisiejszej sytuacji naszego kraju i całej gospodarce światowej. Czy wkrótce doświadczymy nowego ruchu przebudzeniowego?
Styczniowy numer „Teraz i zawsze” przeczytałam od deski do deski i … gorąco polecam!




